Muscle cary to samochody o bardzo wysokich osiągach i dużej pojemności skokowej. Były popularne szczególnie w USA, ale również w Australii i Południowej Afryce. Historycznie w wyniku kryzysu paliwowego z początku lat siedemdziesiątych, straciły na popularność, ale tylko pozornie. Dzisiaj mają one status samochodów legendarnych i nieśmiertelnych klasyków. Jeszcze do niedawna posiadanie muscle cara w Polsce, było nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza jeśli mamy na myśli modele z lat sześćdziesiątych. Zmieniło się to dzięki stronom, oferującym import pojazdów z USA. Zapewniają one dostarczenie auta, pod dowolny adres w Polsce, wszystko w nawet 1,5 miesiąca.

Przenieśmy się oczyma wyobraźni do roku 1962, kiedy powstaje pierwszy prototyp Forda Mustanga. Pojazdu symbolizującego wolność i nieustępliwość dzikiego konia preriowego. Moment ten można uznać za początek ery muscle carów, wspaniałego okresu amerykańskiej motoryzacji. Jednak to rok 1966 stał się rokiem przełomowym, czasem, który zapisał się w historii, jako rok niesamowicie owocny dla motoryzacji. To właśnie w tym roku, z linii produkcyjnych zjechały dwa modele, konkurencyjnych marek. Chevrolet Camaro i Ford Mustang, oba będą reprezentowały rocznik 67.

Route 66 symbol potęgi USA, łączący Chicago z Los Angeles, prawdopodobnie najbardziej znana droga świata, element popkultury. To o niej myśli każdy kierowca, mając przed oczami bezkresną Amerykę. Aby przeżyć w pełni podróż po tej drodze, potrzeba odpowiedniego pojazdu. Ford Mustang z 1967 jest idealnym kandydatem, do miana wehikułu czasu. Ruszając nim w trasę, możemy przenieść się do przeszłości i poczuć klimat końca lat 60. Przemierzyć osiem stanów, poczuć się jak bohater kina drogi, dla którego celem samy w sobie jest podróż. Samochód ten sprawia, że zamienimy się miejscami z G-eazym i zrozumiemy, czym tak naprawdę jest świat bez barier. Postawimy się w roli Polaka, który w latach 60 na widok tej maszyny, zakochałby się od pierwszego wejrzenia. Bo dla ówczesnego, „przeciętnego Kowalskiego”, import samochodu z USA był czymś nieosiągalnym.

Któż bowiem oparłby się ponad trzystu konnemu silnikowi V8 i charakterystycznemu nadwoziu. Ten model to sposób, na wejście w skórę Donna Drapera, bohatera serialu Mad Men. Nieustępliwego dyrektora kreatywnego, nowojorskiej agencji reklamowej. Współpracownicy go podziwiają i szanują, a kobiety nie mogą mu się oprzeć. Jego auto jest symbolem tej dzikości, bezkompromisowości i prawdziwej męskości. Staje się ono podkreśleniem niezależności i niczym nie skrępowanej wolności. Ford Mustang z roku 67, to nieśmiertelna dusza minionej epoki. Rzadki model Mustanga nie tylko z tego rocznika, to święty Graal motoryzacji.

Kolejny klasyk, będący ikoną, równie cenioną co Mustang, to wspomniany wcześniej Chevrolet Camaro. Jego osiągi  przypominają te Mustanga, jednak w dniu premiery, to Camaro uchodził za lepszy. Również posiadał, ponad trzystu konny silnik V8 i podobną stylistykę. Dzięki niemu jedna z postaci w serialu „Stranger Things”, Billy pokazuje swoją dominującą naturę i buntowniczy charakter. Camaro stanowiło bowiem przeciwwagę dla Mustanga, który odniósł ogromny sukces na rynku. Do dzisiaj dzieli miłośników muscle carów, z całego świata, w tym coraz częściej z Polski.

Od kiedy import samochodu z USA stał się tak prosty i stosunkowo tani w transporcie. Polacy coraz częściej spełniają swoje marzenie, o tych samochodach, dzięki wspomnianym stronom i pośrednikom. Udział w licytacji, jest możliwy po wniesieniu stosownych opłat. Jednak stanowią one mała kwotę, jeśli porównamy oszczędności jakie możemy osiągnąć, dzięki licytowaniu, a nie nabywaniu auta u właściciela. Czasami zaś, takie platformy są jedynymi pośrednikami, oferującymi bardzo rzadkie modele muscle carów.

Ostatni muscle car wymieniony w tym artykule, to Dodge Challenger, wyprodukowany w roku 1970 przez koncern Chryslera. Był powiewem świeżości i stanowił alternatywę dla Camaro i Mustangów. Pomimo standardowego dla muscle carów silnika V8, Challenger miał nieco słabsze osiągi od konkurencji, niespełna trzysta koni. Oferował on jednak inną stylistykę nadwozia, zaczerpniętą w większości z Plymouth Barracudy, czyli swojego protoplasty. Innowacyjność nie ujmowała mu charakteru, a może to właśnie ona przysporzyła mu takiej sławy.

Niezależnie od tego, jak dobre były modele muscle carów z lat 60, 70, czy 80, z czasem zostały wyparte i pozostały w pamięci prawdziwych pasjonatów. Moda na muscle cary powróciła jednak po kilku dekadach. Dzisiaj możemy oglądać dawny szyk i elegancję, w nowych, bardziej współczesnych odsłonach. Nie ujmując niczego, z tego co było najlepsze, w każdej z wymienionych marek. Dodając za to udogodnienia, których brakowało w poprzednich wersjach. Zarówno te klasyki, ikony swoich czasów, jak i ich znacznie młodsze odpowiedniki, są do nabycia u wielu właścicieli rozsianych po świecie, bądź pośredników na wspomnianych aukcjach. Aukcje stanowią lepsze rozwiązanie, zwłaszcza dla tych, którzy cenią sobie: wygodę, szybkość i bezpieczeństwo transakcji.